English Italiano Français German Polski

Biografia


Joanna Gościk ukończyła Studium Ikonograficzne w Bielsku Podlaskim w 2002 r.

Rok później na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu w Białymstoku obroniła pracę magisterską pt. "Ikona w życiu współczesnym. Jej symbolika i interpretacja" pisaną pod kierunkiem prof. Jerzego Kopani.

W roku 2005 ukończyła Podyplomowe Studium Komunikacji Społecznej i Mediów w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.

Wielokrotnie też pisała o ikonach na łamach prasy i pracowała przy realizacji filmów dokumentalnych.Jest osobą świadomą znaczenia ikony w jej wymiarze teologicznym.

W pełni oddała się bożej służbie przy pomocy farb i pędzla, bo ikona nie jest przede wszystkim dziełem sztuki - jest oknem, którym próbujemy spojrzeć na Przedwiecznego, a przez które On nieustannie patrzy na nas. Takie ujęcie sensu ikony ma znaczenie przede wszystkim teraz - na początku XXI wieku, kiedy zacierają się granice, nie między państwami, lecz między sensem a nonsensem, między pięknem a brzydotą. W czasach, kiedy dawno zdefiniowane terminy wydają się tracić swoje oczywiste znaczenia - właśnie teraz, nadchodzi chyba właściwy czas na odkrywanie zagubionego porządku rzeczy, odczytywanie koloru, kształtu i znaku. Ikona jest naturalnym, wizualnym uzupełnieniem Pisma Świętego. To, co jest natchnionym słowem, znalazło swój wyraz w zadrukowanej książce a swój obraz w "napisanej" desce płonącej złocistym światłem na chwałę w Trójcy Jedynego.

Ikony Joanny Gościk spełniają kryteria kanoniczne, wszystko w nich jest "na swoim miejscu". To co ma być umowne, pozostaje umownym - co ma być dosłowne, jest takie. Zarówno kolory, jak i kształtypostaci, ustawienia figuralne i znaki umieszczające anegdotę w konkretnym czasie, pozwalają stwierdzić, że ikonopis najchętniej czerpie z tradycji ruskiej Andrzeja Rublowa (ikona Trójcy Świętej) i Teofana Greka czyli z czasów wyzwalania się spod mongolskiej dominacji, zdaniem wielu teologów ikony, ostatniego okresu przed "skażeniem sztuką". Bo ikona - o czym Joanna Gościk zdaje się dobrze wiedzieć - nie jest dziełem sztuki, w którym wizja artysty ma prymat nad treścią dzieła. Człowiek pisze ikonę doszukując się prawdziwego Obrazu Bożego, ale jednocześnie ikona tworzy człowieka - przypomina mu o obrazie Bożym w nim ukrytym. Umowny język ikony odbija naszą wiedzę na temat Bożej rzeczywistości, jakże niepełną! Zgodnie z chrześcijańską świadomością piękno nie jest celem samym w sobie i nie bardzo możemy mówić o chrześcijańskiej estetyce, jak nie mówimy np. o chrześcijańskiej fizyce. Wszystko jednoczy się z Bogiem i w imię Boga, a pozostałejest otchłanią poza Bogiem, której na ikonie przysługuje kolor czarny.

Na szczęście czerni na ikonach Joanny Gościk jest bardzo mało, właściwie tylko smocza jaskinia z ikony Św. Jerzego. Na szczęście, ponieważ klasyczna ikona jest przede wszystkim radosnym hymnem Bożej chwały i właśnie ku szczęśliwemu poszukiwaniu drogi przed oblicze Pańskie stara się nas skierować ikonopisarstwo Joanny Gościk.

Artur Jan Szczęsny